Zawał serca: działaj od razu

W przypadku zawału serca szybka reakcja i natychmiastowa pomoc mogą uratować życie
 

Jerzy Kulej pewnie nie przeżyłby rozległego zawału serca, gdyby był wtedy sam, ale stało się to na benefisie Daniela Olbrychskiego i pomoc przyszła natychmiast. Słynny bokser upadł na scenie, gdy wręczał aktorowi swój medal. Na szczęście blisko na widowni siedział profesor Adam Torbicki, świetny kardiolog. Zaczął akcję ratowniczą, a wkrótce dołączyli inni specjaliści obecni na uroczystości. Wezwana karetka była na miejscu w ciągu 15 minut. Kulej szybko znalazł się w szpitalu. Ten przykład dowodzi, że:

• Wszyscy powinniśmy nauczyć się udzielać pierwszej pomocy. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się umiejętność zrobienia sztucznego oddychania i masażu serca. Jurek Owsiak i jego fundacja uczą tego dzieci i nauczycieli, ucz się od nich lub w PCK. Możesz skorzystać z internetu, zajrzyj na pierwszapomoc.net.pl lub ratownicy.com.pl.

• Pomoc przy zawale musi przyjść od razu, bo największe szanse na ratunek są w ciągu 2 godzin od wystąpienia pierwszych objawów. A profesor Andrzej Rynkiewicz z Klinicznego Centrum Kardiologii w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym alarmuje, że tylko jedna na 5 osób z zawałem dociera do szpitala w ciągu tego limitu czasu. Polscy kardiolodzy szacują, że nim wezwiemy karetkę, mija kilka, a nawet kilkanaście godzin, podczas których czekamy, bo „może przejdzie”. Trzeba wzywać pogotowie, kiedy tylko u chorego pojawią się takie dolegliwości jak silny ból, ucisk lub rozpieranie w klatce piersiowej – apelują.

Vote it up
717
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!