Zabawne powiedzonka dzieci

Zabawne powiedzonka dzieci nadesłane przez Czytelników

Słowotwórcy
Hubert (5 lat) po zbudowaniu ogromnej wieży z klocków:
– Tatusiu, popatrz, teraz będę ją wyburzowywał.

Nadesłał Michał z Warszawy

Grześ (8 lat) na prośbę mamy, żeby się przykrył kołderką:
– Już jestem przyklony.

Nadesłała Irena z Pomorskiego

Kiedy 6-letnia Alice dowiedziała się, że wyjeżdżają całą rodziną na Alaskę, namówiła 5-letnią Danę, żeby poszukać złota wokół domu. Po kilku bezskutecznych próbach poszukiwań Dana zrezygnowała.
– Dla jakiegoś złota nie będę sobie rąk brudziła – stwierdziła moja wnuczka.

Nadesłał Dziadek z Poznania

5-letniej Małgosi podczas uroczystości rodzinnej spodobało się, że napoje podawane są z lodem. Poprosiła mamę, żeby nalała jej do szklanki soku pomarańczowego. Kiedy mama nalała jej sam sok, Małgosia skrzywiła się:
– Ale ja chciałam z mrozem!

Nadesłała Mariola Spierewka

Moja wnuczka Izabelka (4 lata i 8 miesięcy) zobaczyła w albumie portrecik swojej mamy, kiedy ta miała około 17 lat, szczuplutką buzię i duże oczy.
– Czemu mamusia miała takie wyszczerzone oczka? – spytała.

Nadesłała Elżbieta Karwowska--Kisły

Natalko, kim będziesz, jak dorośniesz? – pytam 2-letnią córkę.
– Natalką – mówi mała po namyśle.

Nadesłała Jolanta Polańska

Zuzia podchodzi do gołębi, ale one odlatują. Tłumaczę jej, że ptaszki uciekają, bo boją się ludzi.
– Babciów też? – dziwi się moja wówczas niespełna 3-letnia wnuczka.

Nadesłała Ewa Rusek

Wikusia wychodząc z auta, zrzuciła torebkę z pączkami i nadepnęła na nią.
– Uważaj na pączki! – mówię.
– Mamusiu, przecież one znów się napompują – uspokaja mnie 3,5-roczna córka.

Nadesłała Beata Szurlej

Vote it up
670
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!