Anegdoty ze szkolnej ławki

Szkoła na wesoło
 

Pierwszoklasista Dawid przyszedł ze szkoły do domu i oświadczył, że nie było lekcji religii.
– Dlaczego? – spytała babcia.
– Bo Pan Jezus jest chory – stwierdził Dawid.
(Chodziło oczywiście o księdza).

Nadesłała: Lidia Czyż

 
Przed testem z historii odpytywałam koleżankę:
- Co wymyślił Jan Gutenberg w pierwszej połowie XV wieku?
- Czekaj... Pamiętałam to... Drukarkę! - padła odpowiedź.
Z testu dostała trójkę, za to teraz jest w gimnazjum, w klasie o profilu matematyczno-informatycznym.

Nadesłała: Ola Tracewska

 
Nauczycielka na lekcji pyta bardzo słabą uczennicę, aby wymieniła nazwy znanych jej oceanów, ale dziewczynka milczy, więc próbuje ją naprowadzić i pyta krótko:
– No powiedz, jakie są oceany?
Ośmielona dziewczynka odpowiada "Oceany są równe i pagórkowate".

Nadesłała: Irena z Pomorskiego

 
Ksiądz na katechezie objaśniał dzieciom modlitwę Ojcze Nasz. Pod koniec lekcji pyta:
- Są jeszcze jakieś pytania?
- Proszę księdza, co to są JAKOIMY?

Nadesłała: Beata

 
- Od czego pochodzi nazwa plemienia Goplanie? - pyta nauczycielka na lekcji polskiego.
- Od czekolady? – pada nieśmiała odpowiedź

Nadesłała: Iza

 
Kolega z klasy mojej córki zapytany na lekcji historii przez panią, gdzie odbyła się najważniejsza bitwa podczas inwazji Persów na Grecję, odpowiedział z pełnym przekonaniem:
– Pod Monopolem.
(Chodziło oczywiście o bitwę pod Maratonem).

Nadesłała: Emilia Buczyńska

 
Co zawdzięczamy Fenicjanom? – spytał klasę nasz kochany, wspaniały i niezwykle błyskotliwy wychowawca. Odpowiedzi nie było.
– Pytanie pomocnicze – mówi wychowawca. – Słyszycie mnie?

Nadesłała: Sara Urbaniec

 
Nauczycielka na lekcji chce uspokoić gadających uczniów:
- Bądźcie ciszej, bo was nie słyszę!

Nadesłała: J.

 
Nauczycielka polskiego mówi klasie, że nie lubi swojej pracy i że decydując się na wymarzone studia polonistyczne, nie wiedziała, że tak skończy: gimnazjum, nauczanie, nieznośne i rozwrzeszczane dzieci.
- A jak pani chciała skończyć? - ktoś zapytał.

Nadesłała: izka19940

 
Złota myśl naszego nauczyciela: „Matematyka jest jak kobieta w bikini – pokazuje dużo, lecz ukrywa sedno."

Nadesłała: Zofia Leszczyńska-Ner

Vote it up
669
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!