Z miłości do...

Para głównych bohaterów, Marion (Vanessa Redgrave) i Arthur (Terence Stamp), to starsze małżeństwo mieszkające w Newcastle...

Ona, niezmiennie pogodna, otwarta na ludzi, uśmiechnięta i życzliwa, uczęszcza na próby chóru emerytów prowadzone przez młodą nauczycielkę śpiewu, Elisabeth (Gemma Arterton) w osiedlowej świetlicy. On, zgorzkniały, mrukliwy tetryk, skłócony z synem (Christopher Eccleston), stroniący od ludzi, dowozi tylko swoją schorowaną żonę, na wózku inwalidzkim raz w tygodniu na próby, samemu nie wchodząc nawet na salę.

Ponieważ chór przygotowuje się do konkursu śpiewaczego, Elisabeth wybiera repertuar składający się z dość zaskakujących i nie oczywistych evergreenów, w rodzaju „let’s talk about sex”.  Artur, kochający Marion do nieprzytomności, pogrążający się coraz bardziej w smutku i samotności, uważa to wszystko za kompletną bzdurę, wyczerpującą niepotrzebnie jej energię i resztki sił witalnych. Podczas całej historii, bohater, pod wpływem ciągu rozmaitych perypetii i zdarzeń, przechodzi przemianę, stając się innym człowiekiem, bardziej otwartym na ludzi.
Grający główną rolę Terence Stamp, dokonał rzeczy niemożliwej. Jego wiecznie skwaszony, zgryźliwy i sarkastyczny bohater – Artur, paradoksalnie zdobywa sympatię widza już od pierwszej minuty filmu. Reżyser, jak wytrawny wiolonczelista, doskonale wie, w którym momencie poruszyć jaką strunę tak, że film ani na moment nie popada w przesadną, tandetną ckliwość.

Premiera w Polsce: 18 października 2013 r.

Vote it up
383
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!