Z czego się śmialiśmy...

Najlepsze dowcipy z ostatnich kilkudziesięciu lat

… w latach 50.

Mąż znacząco i oskarżycielsko spogląda na kapelusz w rękach żony.
– Kochanie, kupiłam sobie ten kapelusz na pociechę, bo przeszłam dziś przez 
piekło – tłumaczy się żona.
– A, to stamtąd się one biorą – jęknął mąż. 
Reader’s Digest, 1955 r.

Agatha Christie, słynna autorka kryminałów, przez większość życia mieszkała w Bagdadzie, gdzie jej mąż archeolog prowadził wykopaliska. Któregoś dnia z przekonaniem stwierdziła, że archeolog to idealny mąż, bo im żona będzie starsza, tym będzie mu się wydawać ciekawsza.
Reader’s Digest, 1952 r.

Na krześle leżą pończochy bawełniane i stylony. Mama prosi Piotrusia  (lat 4), by jej podał ciepłe pończochy. Piotruś pomacał jedne i drugie, rozłożył rączki i mówi:
– Wszystkie zimne.
Kobieta i Życie, Satyra w krótkich majteczkach, 1958 r.

U Kowalskich podczas jedzenia nie wolno rozmawiać. Tomek dwa razy zwraca się do ojca, który nie pozwala mu mówić. Po zjedzeniu zupy ojciec pyta, co Tomek chciał powiedzieć.
– Widziałem w lustrze, jak ktoś obcy zabrał z przedpokoju twoje palto.
Przyjaciółka, 1956 r.

Student socjologii zajmował się na seminarium przestępczością wśród nieletnich. Żalił się profesorowi, że ma problemy w prowadzeniu badań. Zgodnie z założeniami projektu dzwonił do rodziców o godz. 21, żeby ich spytać, czy wiedzą, gdzie o tej porze są ich dzieci.
– Tak się składa, że pięć pierwszych rozmów przeprowadziłem z dziećmi, które nie miały pojęcia, gdzie są ich rodzice.
Reader’s Digest, 1957 r.


... w latach 60.


Obywatelka Stanisława Z. z Łodzi pyta w liście do redakcji, dlaczego wolimy Chmurkę od Wicherka?
Jakby to powiedzieć...
Ponieważ prognozy i tak się nie sprawdzają, pewnie wolimy, aby oszukiwała nas ładna dziewczyna, 
jeżeli już musi nas ktoś oszukiwać.
Szpilki, 1965 r.

Rok 1967 został ogłoszony Rokiem Międzynarodowej Turystyki.
– Słyszał pan? Jugosłowianie znoszą wizy!
– Drobiazg! My od tylu lat znosimy „Orbis”!             
Szpilki, 1967 r.

Ulica w Warszawie. Przed budynkiem, w którym mieści się żłobek, stoi inicjatywa prywatna w postaci człowieka trzymającego pęk mioteł.
Miotlarz widzi woźnego wyzierającego z okna na parterze żłobka i woła:
– Panie, mioteł nie potrzebujecie?
– Potrzebujemy, ale rachunku też potrzebujemy.
– W sklepie miotły nie dostaniecie!
– Ano nie dostaniemy.
– To kup pan miotłę.
– Kiedy bez rachunku ze sklepu nie możemy.
– No, kiedy w sklepie nie ma.
– Ano, nie ma.
– To kup pan miotłę.
– Kiedy nie możemy...
Echo dialogu niosło się przez dzielnicę, aż powoli rozmazało się 
w grudniowej mgle...      
Szpilki, 1966 r.

Znajomemu zepsuł się samochód na autostradzie. Zepchnął 
go na pobocze i zajrzał pod maskę, żeby sprawdzić, co się stało. Kiedy usłyszał z tyłu jakiś hałas, popatrzył w tamtą stronę i zaskoczony ujrzał człowieka, który próbował ukraść mu koła.
– Co ty wyprawiasz? – krzyknął 
do niedoszłego złodzieja.
– Jak to co? Weź sobie akumulator, a mnie zostaw koła.
Reader’s Digest, 1964 r.

Pytanie:
– Siedziałeś przy świątecznym stole jako trzynasty. Nie czułeś się trochę nieswojo?
– Nie, bo jadłem za dwóch.
Szpilki, 1967 r.

Dżdżownica przychodzi w odwiedziny do przyjaciółki i pyta:
– A męża nie ma w domu?
– Nie ma. Wyciągnęli go na ryby.
Szpilki, 1967 r.

... w latach 70.

Ostatnio mieszkania są tak akustyczne, że słyszę nawet, gdy moi 
sąsiedzi zmieniają poglądy.                      
Szpilki, 1972 r.

Pracowałam w eleganckim sklepie, a moim obowiązkiem było ubieranie manekinów na wystawie. Już miałam jednemu z nich nałożyć perukę, gdy zadzwonił telefon. Poszłam go odebrać i poprosiłam koleżankę, żeby się zajęła „tym łysolem”. Dokładnie w tym samym momencie 
do naszego sklepu wszedł Telly Savalas, aktor znany z roli porucznika 
Kojaka oraz… z łysiny.
Reader’s Digest, 1976 r.

Rozmowa ze stulatkiem:
– Czemu zawdzięcza pan swoją długowieczność?
– Samochodom. Nigdy nie wchodzę im w drogę.  Reader’s Digest, 1972 r.

Wiesz, co znaczy skrót RWPG? Czytaj od tyłu: Gierek Podzielił Wszystko Równo; Ruskom Wszystko, Polakom G...
zasłyszane, lata 70.

Słowotwórstwo
Odkąd majtki zmieniły nazwę 
na reformy, mówi się o nich i pisze bez przerwy.         
Przekrój, 1975 r.

Breżniew Podziwia okazałą rezydencję Gierka.
– Jak się wam, towarzyszu, udało wybudować taki pałac? – pyta Breżniew Gierka.
– A widzicie ten mosteczek? Zostało trochę materiałów z jego budowy, to wykorzystaliśmy.
Kiedy za jakiś czas Gierek odwiedza Rosję, Breżniew pokazuje mu swoją rezydencję.
– A jak wam, towarzyszu, udało się wybudować coś tak pięknego? – pyta Gierek.
– A widzicie ten most?
– Nie – mówi Gierek.
– No, widzicie.                      
zasłyszane, lata 70.

O Wacusiu:
Ręce Falczakowej lubią sobie 
robić na złość. Zwłaszcza, kiedy prowadzi syrenę. Na przykład ręka lewa uruchamia lewy migacz, a jednocześnie prawa ręka skręca kierownicę w prawo.
Przekrój, 1975 r.

... w latach 80.

Prezydent USA podczas wizyty zwiedza z Gierkiem Zakopane. Nagle słyszą krzyk i płacz kobiety. Patrzą, 
a gazda za chałupą okłada żonę. 
Amerykański prezydent pyta go, 
dlaczego tak się znęca nad kobietą. Gazda mówi:
– Chciała mieć fiata, kupiłem. Chciała mercedesa, kupiłem. Ale teraz jej się helikopter marzy. Nie kupie, 
bo tu góry i jeszcze mi się baba zabije!
Prezydent pokiwał głową ze zrozumieniem, ale Gierek wziął gazdę na stronę i pyta:
– Gazdo, a naprawdę o co poszło?
– Przeca nie powiem obcemu, że mi żona kartki na cukier zgubiła.
zasłyszane,  lata 80.

Waluty
– Słyszałeś, że dolar oparty jest na złocie, a złotówka na cynie?
– Tak, na „cynie społecznym”.                     
zasłyszane,  lata 80.

Pewnego popołudnia kierownik naszego sklepu zobaczył stojącego nieruchomo przed kasą klienta, który osłupiałym wzrokiem wpatrywał się w trzymaną w ręce kartkę. Kiedy kierownik podszedł, żeby go obsłużyć, zobaczył listę zakupów 
a pod nią napis: ZROBIŁEŚ JUŻ 
ZAKUPY, WRACAJ DO DOMU.
Reader’s Digest, 1986 r.

... w latach 90.

Stałam w zatłoczonym autobusie 
z siatami pełnymi zakupów. Choć dookoła siedziało wielu mężczyzn, nikt nie ustąpił mi miejsca. Był tam jednak ktoś, kto miał się za dżentelmena, bo szepnął do mnie:
– Proszę się przygotować, na następnym wysiadam.
Reader’s Digest, 1991 r.

Uczę obsługi komputera, a moi uczniowie często dzwonią do mnie 
z wątpliwościami. Któregoś ranka rozmawiałam z jednym z nich przez telefon, gdy hydraulik naprawiał mi kran.
– C z dwukropkiem, ukośnik, znak większości, CD, ukośnik, DOS – powiedziałam i odłożyłam słuchawkę.
– Czy pani jest szpiegiem? – zapytał hydraulik.              
Reader’s Digest, 1994 r.        

Vote it up
540
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!