7 zasad, które pomogą uratować życie

Nieprzestrzeganie ustalonej terapii zagraża życiu i kosztuje miliardy – służbę zdrowia i samych pacjentów. Co robić?
 

Zasada 3: żadnych eksperymentów
Z badania Pentora wynika, że co piąty pacjent bez konsultacji z lekarzem modyfikuje zaleconą terapię. Pomysły mamy zaskakujące. Komentujący wyniki sondażu profesorowie przytaczali przykład pacjenta z alergią na kocią sierść, który otrzymał lek w sprayu do inhalacji i... spryskiwał nim kota. Zabawne. Ale gdy efektem dowolnego stosowania leku jest zawał, zapaść albo nieplanowana ciąża, to nie ma nic do śmiechu.

Pacjenci dowolnie dobierają dawki, nie dbają o to, jak przyjmować leki, choć od tego zależy, jak będą one działać. Jedni nie zwracają na to uwagi, inni zapominają.
– Medycyna dała pacjentom do ręki skomplikowane instrumenty, dzięki którym mogą prowadzić kurację w warunkach domowych – zauważa profesor Kardas. – Ale ich stosowanie wymaga i umiejętności, i staranności w przestrzeganiu zaleceń. Wtedy lek działa.

Może także nie zadziałać, kiedy nie zwracamy uwagi na to co jemy, czym popijamy tabletki, a to ważne. W Instytucie Żywności i Żywienia zbadano, że ryzyko interakcji farmaceutyków z pożywieniem to 50–60 proc.

Na przykład łykanie niektórych antybiotyków po zjedzeniu zdrowego muesli z jogurtem (albo popicie ich mlekiem) sprawi, że lek będzie wydalony z przewodu pokarmowego, w całości lub częściowo. Pewnych leków nasercowych nie wolno przyjmować z tłustymi potrawami, bo może to spowodować spadek ciśnienia czy zwolnienie rytmu pracy serca.
To nie są tajemnice, ale trzeba włożyć nieco wysiłku, by leczyć się odpowiedzialnie, a więc skutecznie.

Rada:
Poproś lekarza o kartkę z instrukcją, jak brać leki, czytaj ulotki producenta, poproś farmaceutę, by na opakowaniu napisał, jak brać ten lek lub zademonstrował, jak to zrobić, jeśli to potrzebne. Powinien Ci pomóc.

Zasada 4: dieta i ruch to też leki
Często terapia polega nie tylko na przyjmowaniu leków, ale na prowadzeniu określonego trybu życia, przestrzeganiu diety, porzuceniu złych nawyków. Niby o tym wiemy, ale jeśli to nas dotyczy, często się migamy. Bo, zdaniem specjalistów, inne zalecenia lekceważymy jeszcze bardziej niż te dotyczące przyjmowania leków.
Profesor Waldemar Karnafel z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego uważa, że aż 85 proc. cukrzyków nie przestrzega diety, bo nie rozumie, że jest ona istotnym elementem terapii. Tak jak ruch, który zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę, co poprawia tzw. homeostazę, czyli automatycznie reguluje poziom glukozy we krwi.

– Tu nie chodzi o ogromny wysiłek fizyczny – przekonuje. – Przeciwnie, zbyt ciężkie, zbyt intensywne ćwiczenia są dla organizmu źródłem stresu, co prowadzi do nagłego wyrzutu adrenaliny i wzrostu poziomu glukozy. Naprawdę realną korzyść daje regularny, codzienny półgodzinny spacer.

Diabetolodzy uczą pacjentów, jaka powinna być dieta, jaki ruch, tłumaczą, że ich zaniechanie prowadzi do rozwoju choroby, a więc powolnego niszczenia organizmu, ale chorym nie starcza ani wyobraźni, ani dyscypliny, by te zalecenia wcielić w życie.
Podobnie jest w przypadku innych chorób. Ponad połowa osób, które rzuciły po zawale palenie, po pół roku wraca do nałogu.

Rada:
Przyjmij, że dieta i ruch to też leki. Szukaj wsparcia kogoś, kto pomoże Ci podjąć wysiłek i wytrwać w postanowieniu. Jeśli nie znajdziesz takiej osoby wśród bliskich, zapisz się do stowarzyszenia chorych, zajrzyj do portali internetowych, gdzie spotykają się ludzie tacy jak Ty. Nie będziesz sam.
 

Vote it up
2413
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!