Ubezpieczenia - fakty i mity

Wokół ubezpieczeń krąży wiele mitów wynikających bądź to z niedoinformowania, bądź celowych działań przedstawicieli firm ubezpieczeniowych, dla których zyskiem jest podpisana umowa. Oto kilka faktów i mitów...

Na polisie zarabia tylko firma ubezpieczeniowa i konsultant
Wszystko zależy od tego, jaką posiadamy polisę. Jeśli ochronną to po jej wygaśnięciu nie otrzymamy zwrotu części poniesionych kosztów. Jeśli jednak wykupiona przez nas polisa ma charakter oszczędnościowy lub mieszany, wówczas po jej wygaśnięciu otrzymamy pewien procent środków, określony w umowie.

Im droższa polisa, tym lepsza
Wiele osób jest przekonanych, że cena tożsama jest z jakością danej polisy. Nic bardziej mylnego. Ważne, aby przy wyborze ubezpieczenia (bez względu na to, czego ma dotyczyć) kierować się wyłącznie własnymi potrzebami oraz porównać ceny u różnych firm ubezpieczeniowych. Może się okazać, że optymalnie dobrana polisa wcale nie jest taka droga lub wręcz najtańsza z całej oferty. Ubezpieczenie, nawet jeśli nie jest obowiązkowe, nie musi być luksusem.

Ubezpieczenia na życie
Krążą pogłoski, że jest to (choć korzystna) bardzo droga forma ubezpieczenia. To kolejny mit, ponieważ wszystko zależy od naszego wieku, stanu zdrowia, hobby (te niebezpieczne podnoszą cenę), długości wykupionej polisy itp. Grunt to wybrać opcję najodpowiedniejszą do naszych potrzeb i myśleć przyszłościowo, np. wykupując polisę w młodości. Warto potraktować to nie jako przykry wydatek, ale jako inwestycję

Polisa na życie zabezpieczeniem dla bliskich
To akurat jest fakt. Taka polisa jest wręcz bezcenna w przypadku ciężkiej choroby lub wypadku. Pozyskane w ten sposób środki pomogą w leczeniu i rehabilitacji umożliwiając powrót do zdrowia lub znaczne poprawienie jakości życia. Będą także zabezpieczeniem finansowym dla bliskich w przypadku śmierci (niejednokrotnie wiążącej się z ograniczeniem dochodów) lub trwałego kalectwa na skutek np. wypadku, co może być powodem utraty pracy.

Vote it up
536
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!