Sieć, nastolatki i seks

Bezpieczny internet
 

Arto, dziś 16-letni zrównoważony młody człowiek, nadal wierzy, że internet jest jedynym miejscem, gdzie można znaleźć „dobrą, obiektywną” informację o seksie. Niedawno, próbując określić własną seksualność, odkrył, że jest biseksualny. Podoba mu się bezstronność informacji o seksie w internecie, ale unika „dziwactw” i wie już wystarczająco wiele, by nie wierzyć we wszystko, co znajduje na różnych stronach w sieci.

– Nie rozmawiam o seksie z moimi rodzicami, chociaż oni półżartem pytają już mnie, czy miałem pierwsze doświadczenia – mówi Arto.

O niektórych sprawach ostro dyskutuje z rodzicami. Ostatnio pokłócili się podczas gry planszowej, kiedy Arto zrobił uwagę na temat wykorzystania pieniędzy do nakłaniania do seksu.

– Zaczęliśmy na siebie krzyczeć, ale po chwili ochłonąłem i mogliśmy spokojnie porozmawiać – mówi chłopak. – Myślę, że tak właśnie powinno się postępować w rodzinie.

A co dzieje się z 16-latkiem Jacobem, początkującym artystą ze Szwecji? Od czasu pierwszych odwiedzin na stronie pornograficznej większość tego, co dziś wie o seksie, czerpał z internetu i linków podesłanych mu przez przyjaciół. Czasami te linki są bardzo ostre.

– Na jednej stronie widać było gwałt, mnóstwo genitaliów – opowiada. – To było obrzydliwe.

Czy on i jego znajomi uważają, że te strony internetowe odzwierciedlają prawdziwe życie? Jacob zastanawia się chwilę, zanim odpowie.

– Wiem, że to co innego – mówi wreszcie. – Oczywiście, to mnie podnieca i wiem, że niektórzy sądzą, że to co widzą, jest prawdziwe. To znaczy, widziałem strony, na których ludzie zamieszczają różne rzeczy i część z nich jest naprawdę głupia.

Na dłuższą metę to nie jest to, czego on szuka. Zależy mu bardziej na związku opartym na prawdziwym uczuciu, miłości nawet, choć wie, że to może brzmi zbyt patetycznie jak na kogoś w jego wieku.

Chciałbym, żeby miała ciemne włosy i kolczyki w różnych miejscach – mówi Jacob, po czym dodaje z poruszającą szczerością. – I żeby była niższa ode mnie, bo ja jestem naprawdę niewysoki.

 

Polskie dzieci, seks i sieć
Czego można się dowiedzieć z badania EU Kids Online z 2010 r.
>> 15% Polaków w wieku 9–16 lat w 12 miesiącach przed badaniem widziało w sieci obrazy (zdjęcia, filmy) związane z seksem (nadzy ludzie, osoby uprawiające seks). Tyle samo dzieci twierdzi, że otrzymywało wiadomości związane z seksem.

>> Zagrożenia związane z seksem (oglądanie obrazów i otrzymywanie wiadomości) zdarzają się częściej niż inne zagrożenia w sieci, jednak są odbierane jako krzywdzące przez stosunkowo niewiele z tych, które ich doświadczają. W całej próbie dzieci w wieku 11–16 lat badanych w Europie tylko dla 3% młodocianych internautów łączyło się to z przykrymi emocjami i tylko dla 22% dzieci spośród tych, które doświadczyły zagrożeń związanych z seksem, doświadczenie to prowadziło do uczucia przykrości, niepokoju i poczucia winy.

>> Chłopcy, zwłaszcza nastoletni, są bardziej narażeni na kontakt w sieci z treściami obrazów związanych z seksem. Dziewczęta nieco częściej otrzymują przykre lub złośliwe/napastliwe wiadomości. Ale to one są bardziej zaniepokojone zagrożeniami, których doświadczają.

>> W Polsce wgląd osób dorosłych w to, jak dzieci korzystają w domu z internetu, jest mniejszy niż przeciętnie w krajach Europy.

Źródło: Lucyna Kirwil „Polskie dzieci w Internecie. Zagrożenia i bezpieczeństwo na tle danych dla UE”.
Więcej danych znajdziesz na stronie saferinternet.pl

Vote it up
1907
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!