Samochody autonomiczne – czy doczekamy ich na naszych drogach?

Samochody, które potrafią poruszać się po drogach publicznych bez pomocy człowieka, do tej pory istniały wyłącznie w filmach science-fiction. Jednak w świetle ostatnio przeprowadzonych eksperymentów oraz rozwoju prac badawczych dużych koncernów samochodowych, powoli przestaje to być tylko fikcją. Czy autonomiczne samochody, które będą w stanie poruszać się po drogach praktycznie bez żadnego udziału kierowcy, to tylko marzenie konstruktorów i wizjonerów motoryzacji? A może istnieje realna szansa, że już niedługo ich widok na ulicy nie będzie wzbudzał większego zainteresowania ze strony pozostałych kierowców? Czy w niedalekiej przyszłości samochody autonomiczne odbiorą kierowcom satysfakcję z jazdy?

Autonomiczne rozwiązania w obecnie produkowanych modelach
Autonomiczne samochody z pewnością nie pokażą się w ruchu drogowym z dnia na dzień. Koncerny samochodowe prawdopodobnie zaczną stopniowo wprowadzać poszczególne rozwiązania w produkowanych pojazdach, których zadaniem będzie przejęcie niektórych obowiązków kierowcy. Już teraz najnowsze modele samochodów wyposażane są w inteligentne systemy parkowania, które potrafią z niezwykłą precyzją zaparkować auto w nawet najbardziej wąskiej wnęce pomiędzy dwoma pojazdami. Powoli wprowadzane są również systemy ostrzegające kierowcę przed ewentualnym niebezpieczeństwem na drodze, które potrafią wyprzedzić w podjęciu decyzji o nagłym hamowaniu bądź zmniejszeniu prędkości przed zbliżającą się przeszkodą.

Samochody autonomiczne a aspekt prawny
Jednym z ograniczeń dla wprowadzenia samochodów autonomicznych do ruchu drogowego jest obowiązujące prawo, które nie reguluje odpowiedzialności za spowodowanie wypadku lub złamanie obowiązujących przepisów drogowych. Nie można przecież obarczyć odpowiedzialnością prawną samochodu, pozostaje więc dylemat, kto powinien odpowiadać za ewentualne konsekwencje zdarzeń drogowych – właściciel, producent, a może autor oprogramowania? Problemem może być również ubezpieczenie takiego pojazdu w kwestii odpowiedzialności cywilnej. O ile w Stanach Zjednoczonych prowadzone są pewne przygotowania, to w Unii Europejskiej nikt na razie nie myśli o tym na poważnie.

Kiedy samochody autonomiczne wyjadą na drogi?
Wzmożone prace badawcze nad inteligentnymi systemami, które umożliwią samochodom autonomicznym poruszanie po drogach publicznych, pozwalają przypuszczać, że już w niedługim czasie pierwsze prototypy wyjadą na ulice. Niektóre z raportów specjalistów branży motoryzacyjnej przewidują, że już za 20 lat pojazdy autonomiczne mogą mieć 25% udziału w sprzedaży nowych samochodów. Z dzisiejszego punktu widzenia wydaje się to mało prawdopodobne, choć nie tak dawno nikt nie spodziewał się, że motoryzacja posunie się tak bardzo do przodu.

Czy sztuczna inteligencja dorówna człowiekowi?
Samochód w pełni autonomiczny będzie miał do dyspozycji kamery, radary, odbiornik GPS oraz różnego rodzaju czujniki, których zadaniem będzie dostarczenie jak największej ilości danych do centralnego komputera, pełniącego rolę sztucznej inteligencji. To od jego decyzji będzie zależało zachowanie auta na drodze. Mimo postępu technologicznego nie można jednak zagwarantować, że cały ten skomplikowany system zadziała we właściwy sposób w nagłej i nieprzewidywalnej sytuacji. Niestety elektronika może zawieść w każdym momencie, w wyniku czego auto pozostanie bez kontroli. Również w czasie jakiejkolwiek awarii, np. przebicia opony, niezbędna będzie ingerencja kierowcy, bowiem trudno wyobrazić sobie sytuację, w której komputer sterujący samochodem zamawia serwis ogumienia lub łączy się z jednym ze sklepów Internetowych, np. Tirendo, w celu zakupu nowej opony.

Jest tylko kwestią czasu, aby autonomiczne pojazdy masowo wyjechały na nasze drogi. Jednak nawet wtedy, gdy powstanie w pełni autonomiczny samochód, nie będzie to oznaczało, że w 100 procentach przejmie wszystkie obowiązki kierującego. Ostateczną decyzję w niektórych sytuacjach i tak będzie musiał podjąć kierowca, który powinien mieć kontrolę nad pojazdem i to od niego musi zależeć ostateczna decyzja. Wątpliwą sprawą jest również to, czy wszyscy kierowcy zgodzą się, by komputer sterujący samochodem odebrał im przyjemność prowadzenia.

Vote it up
433
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!