Orzeł w stadzie

Angry Birds podbiły serca graczy w wielu krajach

 

Dwa lata temu mało kto znał fińskiego producenta gier Rovio Mobile Ltd. Wiosną tego roku szef marketingu tej firmy Peter Vesterbacka został uznany przez tygodnik Time za jednego z najbardziej wpływowych ludzi na świecie. Stworzona przez Rovio Mobile gra do smartfonów Angry Birds (Wściekłe Ptaki) stała się fenomenem. Jest to najczęściej ściągana gra wszech czasów, używana przez ponad 200 milionów minut dziennie. Historia rozwścieczonych ptaków gotowych na wszystko, by pokonać świnie, które kradną im jaja, podbiła świat. Największą popularnością Angry Birds cieszy się w USA, Europie Zachodniej, Korei Południowej i Izraelu. A wraz z rozpowszechnianiem się smartfonów w Chinach i Indiach i tam ma coraz więcej fanów.

Kiedy zorientował się Pan, że gra stała się światowym hitem?
Vesterbacka: Kiedy jej fani zaczęli robić sobie ze mną zdjęcia. Początkowo czułem się speszony. Jeszcze rok wcześniej byliśmy zachwyceni, kiedy ktoś, na przykład w Stanach, rozpoznał ptaka na mojej bluzie. Dziś, ilekroć znajdę się na lotnisku, celnicy mnie zagadują, opowiadają, który poziom gry udało im się osiągnąć.

Sukces był dla Pana zaskoczeniem?
Vesterbacka: Niezupełnie. Nasza firma stworzyła wcześniej 51 gier. Każdą najpierw dawaliśmy przyjaciołom i krewnym do przetestowania. Zazwyczaj szybko zwracali nam telefony z komentarzem typu „niezła”. Kiedy daliśmy im Angry Birds, nikt nie miał ochoty oddawać telefonów. Wszyscy chcieli grać dalej.

Jak narodziły się Wściekłe Ptaki?
Vesterbacka: Wiosną 2009 roku nasz naczelny projektant Jaakko Iisalo stworzył projekt gry, której bohaterami były właśnie te ptaki. Pierwsza koncepcja nie wypaliła, ale wszyscy zakochaliśmy się w ptakach. Postanowiliśmy opracować nową opartą na nich grę. Po 8 miesiącach prac w grudniu 2009 roku wprowadziliśmy ją na rynek. Początkowo mieliśmy nadzieję, że sprzedamy 100 tysięcy jej kopii, żeby móc pokryć koszty prac nad projektem. Sprzedaż zaczęła stopniowo rosnąć, a wiosną 2010 roku rozpoczął się rynkowy sukces gry Angry Birds.

Skąd się bierze aż tak ogromna popularność?
Vesterbacka: Angry Birds mają to do siebie, że łatwo zacząć w nie grać, ale trudno się od gry oderwać. Nie jest specjalnie wymagająca. Nie trzeba mieć wyjątkowego refleksu, żeby się nią bawić. Dowiadujemy się od dziadków, że to pierwsza gra komputerowa, w którą mogą grać z wnukami. Ale główną przyczyną sukcesu gry są ptaki.

Dlaczego ptaki są tak lubiane?
Vesterbacka: Są bardzo wyraziste. Nie są idealnymi superbohaterami, dlatego ludzie łatwiej się z nimi identyfikują. Są wściekłe, ale nie bez przyczyny. Istnieje wiele różnych ptasich postaci, a każda ma fanów.

Który z ptaków ma ich najwięcej?
Vesterbacka: Chyba czerwony, bo najczęściej występuje w grze. Popularny jest też czarny ptak-bomba, chyba ze względu na swoją skuteczność.

A najmniej popularny?
Vesterbacka: Ptak-bumerang wywołuje najwięcej skrajnych emocji. Niektórzy go uwielbiają, a inni wręcz nienawidzą, ponieważ jest najtrudniejszy w użyciu.

Czy ktoś lubi świnie?
Vesterbacka: Są całkiem popularne, dobrze sprzedają się przedstawiające je zabawki.

A prace nad grą nie zeszły przypadkiem na drugi plan?
Vesterbacka: Rovio jest nie tylko twórcą gry, ale też firmą działającą w branży rozrywkowej. Włożyliśmy mnóstwo wysiłku w opracowanie różnych produktów, takich jak zabawki i książka kucharska. Chcemy uczynić z Angry Birds silną markę. Wciąż opracowujemy nowe wersje, ale nie wypuścimy ich na rynek, dopóki nie będziemy z nich zadowoleni w stu procentach.

A którego ptaka Pan lubi najbardziej?

Vesterbacka: Potężnego Orła. Takiego tytułu używam nawet na swojej wizytówce.

Vote it up
183
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!