Nosferatu

Inspirowane powieścią Brama Stokera "Dracula"

W bardzo dekadenckie krainy zawędrował tym razem Grzegorz Jarzyna. Nosferatu to przedstawienie, w którym objawia się jeszcze raz wszystko, co w jego teatrze było dotąd manifestacyjnie melancholijne, przepełnione zwątpieniem i niemocą. Reżyser wprowadza nas w przestrzeń, która oprócz tego, że jest jakimś realnym miejscem, równie dobrze mogłaby być pejzażem wewnętrznym któregoś z bohaterów. Albo jego samego. Po prawej przeszklona weranda, laboratorium marzeń Reinfelda, pierwszego wyznawcy Nosferatu (Lech Łotocki), pośrodku niepościelone łóżko, w którym spać będzie somnambuliczna Lucy (Sandra Korzeniak), po lewej dwoje wielkich drzwi prowadzących na zalaną słońcem werandę, powiewające na wietrze zasłony, cienie świata z tamtej strony. Wytwarzane w takiej scenerii obrazy mają w sobie słodycz, lepkość i ciężar rozgrzanego upałem wieczoru. Jarzyna zamiast epatowania grozą, mrokiem, tajemnicą przynależną każdej opowieści wampirycznej buduje sytuację realną i nierzeczywistą zarazem, stawia na ułudę piękna i harmonii.

Łukasz Drewniak, Przekrój

Grzegorz Jarzyna obcował z tą lekturą od dawna, gdy jeszcze nie śniło się filozofom, że szef zbuntowanego TR Warszawa wyreżyseruje w nobliwym Teatrze Narodowym spektakl inspirowany Draculą Stokera. Zaczął od „ukąszenia” Jana Englerta, który zagrał w T.E.O.R.E.M.A.C.I.E., pokazując rozpad osobowości człowieka wysoko postawionego. Teraz stworzył z udziałem dyrektora Narodowego wampiryczną symfonię grozy. Fundamenty świata, który oglądamy w Nosferatu, są mocno naruszone. Przepych pałacowego salonu w stylu art deco kontrastuje z rozpadającą się podłogą. Skądinąd wiemy, że rzecz dzieje się w kraju katolickim. Pewnie to Polska. Jacqueline Sobiszewski tak poprowadziła księżycowe światło, by każda scena była rentgenowskim zdjęciem bohaterów dotkniętych depresją i melancholią. Trudno stwierdzić, co jest realnością, a co wykwitem podświadomości, bo w kolejnych sekwencjach ktoś zapada w letarg, śni albo poddawany jest hipnozie.

Jacek Cieślak, Rzeczpospolita

Produkcja Nosferatu jest wyjątkowo udana, z hipnotycznym reżyserskim pomysłem, projektem i stylem. Jest olśniewająca wizualnie, doskonale wykonana. Wykonawcy po raz kolejny dowodzą, że Polska ma bardzo utalentowanych aktorów. Jarzyna stworzył fascynujące przedstawienie teatralne.

Joe Mellillo, producent wykonawczy Brooklyn Academy of Music, Nowy Jork

Tekst i reżyseria: Grzegorz Jarzyna
Dramaturgia: Rita Czapka
Scenografia i kostiumy: Magdalena Maciejewska
Reżyseria światła: Jacqueline Sobiszewski
Muzyka: John Zorn
Wideo: Bartek Macias
Obsada: Sandra Korzeniak, Katarzyna Warnke, Cezary Kosiński, Jan Englert, Jan Frycz, Krzysztof Franieczek, Lech Łotocki, Dawid Ogrodnik, Adam Woronowicz

Czas trwania: 1 godz. 50 min (bez przerwy)
Miejsce spektaklu: Teatr Narodowy, Sala Bogusławskiego
Sektor I: normalny 80 zł / ulgowy 70 zł
Sektor II: normalny 70 zł / 60 zł ulgowy
Balkon: normalny 60 zł / ulgowy 50 zł
Produkcja TR Warszawa i Teatru Narodowego.

20.03/CZW/19.00 (napisy angielskie)
21.03/PT/19.00
22.03/SB/19.00

Spektakl powstał w koprodukcji z Narodowym Instytutem Audiowizualnym, Barbican Theatre, Dublin Theatre Festival, Adelaide Festival, Fundacją TR Warszawa. Strategicznym partnerem zagranicznych prezentacji spektaklu jest Instytut Adama Mickiewicza.

Vote it up
712
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!