Zadbaj o swoje serce, póki jest zdrowe

Niewydolność serca jest groźniejsza, niż nam się zdaje
 

Wiedząc, że lekarze radzą sobie świetnie z zawałem, bagatelizujemy jego ryzyko i jego skutki. Dlatego coraz powszechniej zagraża naszym  sercom niewydolność (NS) – stan,  w którym  z różnych powodów nie radzi sobie ono z pompowaniem krwi.  To śmiertelne zagrożenie.

Szacuje się, że  w Polsce jest ponad  1 mln osób z NS,  w Europie ok. 15 mln. W ciągu 20 lat te liczby wzrosną zapewne  o 25% – alarmują kardiolodzy. I walczą o refundacje leków, nowych terapii oraz o to, by rosła świadomość zagrożenia tą chorobą.

Kilka tygodni temu zabiegali w Sejmie  o poparcie dla swoich działań, wyjaśniając posłom,  że  tylko połowa osób z NS przeżyje dłużej niż 5 lat od chwili postawienia diagnozy,  a śmiertelność jest dwukrotnie wyższa niż w raku piersi czy pęcherza moczowego!  To jedna z najczęstszych przyczyn hospitalizacji  z powodów nagłych.

– W leczeniu zawałów doścignęliśmy świat, ale w leczeniu NS jesteśmy daleko  w tyle – przyznaje  prof. Janina Stępińska,  prezes Polskiego  Towarzystwa Kardiologicznego.

To zła wiadomość. Ale jest i dobra: dużo zależy od Ciebie! Jeśli masz  zdrowe serce, nie psuj go. Zadbaj o ruch, zdrową dietę,  niepalenie i systematyczne badania (EKG, ciśnienie, cholesterol). Jeśli już chorujesz, przestrzegaj  zaleceń lekarzy. Niech Cię nie uśpi to,  że  po zawale czujesz się jak młody Bóg.

Vote it up
663
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!