Nadmiar tłuszczu: prosta droga do zawału serca

Dawno temu nadwaga była podstawowym symbolem statusu społecznego, puszystą oznaką zdrowia, zamożności i płodności. Dziś może przysporzyć nam wielu problemów zdrowotnych
 

W początkach XX w. szczupła budowa ciała wskazywała na choroby, skromne, chude posiłki i niewielkie zarobki. Nawet w kręgach związanych z ubezpieczeniami na życie tłuszcz był postrzegany jako zabezpieczenie przed chorobą.
Tak było wtedy, inaczej jest teraz – nadeszła era wielkich porcji czipsów i popcornu, duńskich ciast lodowych i słodzonych napojów, dni spędzonych za biurkiem, a nocy na oglądaniu telewizji lub surfowaniu po internecie.

Liczby o grubasach
Nadmiar tłuszczu stał się normą: nadwagę ma 45 proc. mężczyzn i 35 proc. kobiet.
Następne 22 proc. mężczyzn i 29 proc. kobiet – czyli jedna osoba na cztery, jest klinicznie otyłych. Wskaźnik ludzi z nadwagą i otyłością wynosi w Polsce 61,6 proc. dla mężczyzn i 50,3 dla kobiet.
W Europie i Stanach Zjednoczonych od 1980 r. liczba otyłych dorosłych podwoiła się. Ta epidemia otyłości jest śmiertelnie groźna. Z badań wynika, że koszty leczenia cukrzycy u osoby otyłej są sześciokrotnie wyższe niż u chorego z prawidłową masą ciała. Jeśli ta tendencja się utrzyma, liczba zgonów z powodu otyłości szybko przekroczy liczbę zgonów na raka płuc.

Dlaczego wystający brzuch jest śmiertelnie niebezpieczny?
Podczas gdy tłuszcz na biodrach, udach i innych partiach ciała jest stosunkowo nieszkodliwy, tłuszcz brzuszny – nagromadzony wokół narządów wewnętrznych, a czasami nawet w nich samych – powoduje wzrost ciśnienia i poziomu cholesterolu oraz powstawanie skrzeplin w naczyniach.
W tłuszczu brzusznym rozpoczyna się łańcuch reakcji biochemicznych, które mogą być przyczyną oporności na insulinę – początku cukrzycy typu 2, choroby wieńcowej, udaru mózgu, raka piersi i prostaty, a nawet niewydolności nerek i choroby Alzheimera.
Tłuszczu brzusznego organizm nie trzyma w rezerwie, aż będzie potrzebował dodatkowej energii, lecz w sposób ciągły uwalnia do krwi w postaci kwasów tłuszczowych, które następnie wątroba przekształca w groźną formę cholesterolu LDL. Tłuszcz brzuszny uwalnia także wiele innych substancji, m.in. hormony regulujące apetyt i związki wpływające na system immunologiczny. W ten sposób powstają czynniki zagrożenia dla serca: miażdżyca, zaburzenia metaboliczne i stany zapalne.

Zmierz się w pasie
Mężczyźni i kobiety z dużą ilością tłuszczu brzusznego mają tzw. kształt jabłka – czyli prawie identyczny obwód talii i bioder. „Gruszki” mają natomiast tłuszcz na biodrach i udach oraz wyraźną różnicę wymiarów w talii i biodrach. Jeśli sądzisz, że możesz mieć kształt jabłka, zmierz obwód swej talii. Najbardziej zagrożeni są mężczyźni, których obwód talii wynosi ponad 100 cm i kobiety o obwodzie ponad 90 cm. Wymiar talii wciągnęliśmy na listę sześciu najważniejszych liczb, przydatnych w kontrolowaniu stanu zdrowia.

Jak się uwolnić od tego tłuszczu?

*Nie pokładaj nadziei w chirurgach. Z ostatnich doniesień wynika, że usunięcie „fartucha” lub liposukcja (odsysanie tłuszczu) nie są w stanie wpłynąć na zmianę chemii organizmu. Wystarczy jeść mniej nasyconych kwasów tłuszczowych
i kwasów tłuszczowych trans. Dieta bogata w nasycone kwasy tłuszczowe (pochodzą one z nadmiaru zjedzonych herbatników i chrupiących przekąsek) powoduje odkładanie tłuszczu brzusznego, tworzącego się z kwasów trans.

*Jedz więcej błonnika, udowodniono bowiem, że redukuje on ilość tłuszczu brzusznego.

*Relaksuj się i ciesz życiem, ponieważ stres i wysoki poziom hormonu stresu – kortyzolu, jest ściśle związany z magazynowaniem tłuszczu centralnego.

*Bądź bardziej aktywny fizycznie, a poczujesz się lepiej.

Vote it up
601
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!