Kto zdał test uczciwości?

Aby się tego dowiedzieć, wysłaliśmy reporterów  na ulice 16 miast świata

Podobną liczbę portfeli jak w Budapeszcie straciliśmy też w Nowym Jorku. Oddano nam tu osiem z 12 portfeli „zgubionych” na Manhattanie.
Przy szosie West Side Highway, obok której biegnie popularna trasa spacerowa i rowerowa, 17-letni uczniowie Onikaa Richards i Ohral Reid znaleźli na chodniku portfel i od razu  zadzwonili pod numer naszej komórki.
– Przejrzałam wszystkie papiery, zobaczyłam fotografię rodzinną i pomyślałam: „On ma dwójkę dzieci, trzeba to oddać” – opowiadał reporterom Onikaa.

Portfel zostawiony w Central Parku przy  72. ulicy znalazła najpierw grupa turystów z Rumunii. Nie mogli się jednak połączyć ze swoich komórek z numerem z terenu USA. Rozglądali się wokoło i zastanawiali, co robić. Wtedy Michael Lupanucci, 46-letni nauczyciel z Nowego Jorku, który był w pobliżu, pospieszył z pomocą i zadzwonił na numer z portfela.
Lupanucciemu bardzo spodobał się nasz test, wierzył też w innych nowojorczyków.
– Tak łatwo o cynizm – zauważył. – Ale myślę, że zwłaszcza po 11 września pogłębiło się u wszystkich poczucie wspólnoty.

Jednak nie wszyscy mieszkańcy Nowego Jorku okazali się tak uczciwi, jakby sobie tego życzył. Przed stacją metra na rogu 72. i Amsterdam mężczyzna dobiegający trzydziestki podniósł portfel, wstąpił do sklepu, wyjął z portfela pieniądze, kupił papierosy i wyszedł zapalić. Nie skontaktował się z nami.

Mieszkańcy Mumbaju zajęli w naszym teście drugie miejsce. Z 12 portfeli, które tam „zgubiliśmy”, odzyskaliśmy aż dziewięć – z całą zawartością.
Vaishali Mhaskar, matka dwójki dzieci i sprzedawczyni znaczków, oddała nam portfel pozostawiony w gmachu Poczty Głównej.
– Uczę moje dzieci uczciwości, tak jak moi rodzice uczyli mnie – powiedziała.

Trochę później tego samego dnia troje młodych ludzi znalazło nasz portfel na ulicy. Od razu zadzwonili. 27-letni Rahul Rai, grafik komputerowy, powiedział nam:
– Sumienie nie pozwoliłoby mi zrobić niczego złego. Portfel to ważna rzecz, ludzie zwykle mają w nim wiele potrzebnych dokumentów.
Portfela, który zgubiliśmy w gmachu Sądu Najwyższego w Mumbaju, nie odzyskaliśmy. Zauważył go pewien prawnik i wezwał pracownika ochrony. Pewnie oczekiwał, że tamten podniesie zgubę i odda właścicielowi. Tak się nie stało. Nie wiemy, co ochroniarz zrobił z portfelem, ale do nas nie zadzwonił.

ŚWIĘCI
Finowie są z natury uczciwi, to dla nas typowe – tłumaczy nam Lasse Luomakoski.
Ten porządnie ubrany 27-letni student szkoły biznesu znalazł „upuszczony” przez nas portfel na zamkniętej dla ruchu ulicy w Mikonkatu w śródmieściu Helsinek.
– Tworzymy niewielką, spokojną, bardzo zżytą społeczność. Korupcja jest u nas rzadka, nie przechodzimy nawet na czerwonym świetle – mówi.

Ale czy rzeczywiście wszyscy Finowie są tacy? Przed wielkim śródmiejskim centrum handlowym Kamppi mężczyzna dobiegający czterdziestki okazał się jednak wśród nich wyjątkiem. Porządnie ubrany, w wełnianej czapce, z plecakiem, chwilę patrzył na leżący na ziemi portfel, potem włożył go do kieszeni płaszcza i  odszedł, nie oglądając się za siebie.

W Kallio, tradycyjnej robotniczej dzielnicy Helsinek, umówiliśmy się telefonicznie na spotkanie z parą po sześćdziesiątce, która zadzwoniła do nas, by zwrócić znaleziony portfel.
– To oczywiste, że oddajemy czyjąś zgubę. Uczciwość to dla mnie coś naturalnego – tłumaczy Reino Lempinen i dodaje żartobliwie: – Może dlatego, że sam pochodzę z miasteczka.
Jego partnerka Kaija spogląda na niego czule i mówi:
– W końcu przysięgaliśmy też sobie wzajemnie uczciwość.
A Reino jeszcze dodaje:
– Uczciwość to nasze wewnętrzne przekonanie, a prawość bierze się z poczucia „jestem tego wart”. Wynosimy to z domu, ale możemy utracić, jeśli życie źle się z nami obejdzie.

Liczba odzyskanych portfeli:
11 Helsinki
9 Mumbaj
8 Budapeszt
8 Nowy Jork
7 Moskwa
7 Amsterdam
6 Berlin  6 Lublana
5 Londyn
5 Warszawa
4 Bukareszt
4 Rio de Janeiro
4 Zurych
3 Praga
2 Madryt
1 Lizbona

 

Zobacz więcej >> „Zgubiony portfel”, czyli nasz test uczciwości

Vote it up
1341
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!