Komu ufasz?

Reader’s Digest już od 13 lat przeprowadza badanie Europejskie Marki Godne Zaufania (European Trusted Brands).
 

Reader’s Digest już od 13 lat przeprowadza badanie Europejskie Marki Godne Zaufania (European Trusted Brands), prosząc ankietowanych o wymienienie produktów konkretnych marek, do których mają największe zaufanie, cenią ich jakość i poleciliby je innym. W tym roku dodatkowo zostali poproszeni też o podanie nazwisk osób godnych zaufania reprezentujących różne profesje. W Polsce badanie zostało przeprowadzono drogą e-mailową we wrześniu i październiku 2012 r.

Pierwsza piątka
1. Kamil Durczok dziennikarz telewizyjny
2. Adam Małysz, sportowiec
3. Justyna Kowalczyk, sportsmenka
4. Jan Kulczyk, przedsiębiorca
5. Donald Tusk, polityk

Największe zaufanie budzi:
Kamil Durczok
Dziennikarz, komentator, publicysta, od 7 lat szef i prowadzący program Fakty TVN. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Radiu Katowice.

Kilka lat pracował w Telewizji Katowice. W Telewizji Polskiej był m.in. gospodarzem programów: W centrum uwagi, Forum, Debata oraz wieczorów wyborczych.

W ósmym roku pracy zawodowej dostałem szczególną lekcję na temat odpowiedzialności dziennikarskiej. Poprowadziłem debatę poświęconą konfliktowi Polskiego Związku Piłki Nożnej z ówczesnym ministrem sportu Jackiem Dębskim. Emocje rozpaliły całą Polskę, oglądalność programu była ogromna, a następnego dnia w gazetach pojawiły niezwykle gorące komentarze. Te 50 minut programu w pełni uświadomiło mi, jak wielką moc mają narzędzia, którymi operuje dziennikarz. Staram się nie zapominać, że trzeba się nimi posługiwać odpowiedzialnie.

Jest laureatem kilku Telekamer, Wiktorów, nagrody MediaTor, Grand Press. Jaką ma radę dla początkujących?

Najważniejsza jest pasja i uczciwość dziennikarska. Wolę to sformułowanie od obiektywizmu, bo przecież każdy z nas już coś przeżył, kogoś lubi, kogoś  zna. Ważne, by mierząc się z tematem, mieć wewnętrzne przekonanie o własnej bezstronności i braku konfliktu interesów.

Sportowiec
Adam Małysz, czy to na nartach czy w rajdowym aucie, niezmiennie wygrywa plebiscyty popularności. Tym razem okazało się, że i zaufanie mamy do niego ogromne.

Wsparcie kibiców jest dla mnie bardzo ważne. Doceniłem je zwłaszcza wtedy, kiedy mi gorzej szło. I choć na początku nie radziłem sobie z popularnością, to teraz cieszę się, że kibice zawsze są ze mną. To dzięki nim mam sponsorów  i  mogę robić to, co lubię.

Nasz Orzeł z Wisły niewątpliwie zasłużył na uwielbienie fanów: jest 4-krotnym medalistą olimpijskim, 4-krotnym mistrzem świata, 39-krotnym zwycięzcą zawodów w Pucharze Świata i triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni.
Od 2011 r. jest kierowcą rajdowym. Swój pierwszy Rajd Dakar w 2012 r. ukończył na 38. pozycji, a kolejny w 2013 r – już na 15. Od marca tego roku jeździ w zespole Orlen Team.

Zmieniłem dyscyplinę, ale kibice mnie nie opuszczają. Na rajdach w Polsce było ich mnóstwo i kiedy inni kierowcy odpoczywali między odcinkami, ja rozdawałem autografy i robiłem zdjęcia z fanami.

Myślę, że jeśli sportowiec ma kibiców, którzy w niego wierzą, to jest już w połowie drogi. Ale cały czas trzeba ciężko pracować, bo kredyt zaufania może się wyczerpać i kibice przestaną w końcu śpiewać „Polacy, nic się nie stało”.

Vote it up
1145
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!