Jajko według Wschodu

Chrześcijanie w czasie Wielkiejnocy widzą w nim symbol odradzającego się życia. W Azji jajko także bywa symbolem, ale przede wszystkim jest bardzo cenione w kuchni
 

To najprostsze, ale najbardziej kompletne z punktu widzenia wartości odżywczych jedzenie. Niektóre rodzaje jaj stały się przysmakiem tak pożądanym, że ich nadmierna konsumpcja doprowadziła pewne gatunki zwierząt niemal do wymarcia. Tak jest z żółwimi jajami oraz czarnym kawiorem (czyli niezapłodnioną ikrą jesiotra), które dziś osiągają niebotyczne ceny.

Gdy w Europie mówi się o jajach w kontekście kulinarnym, zwykle chodzi o te znoszone przez kury. W Azji bardziej ceni się jednak smak jaja kaczego.

Szczególnie lubiane są jajka solone (surowe leży 3–4 tygodnie w solance). Ich żółtka używane są do wyrobu ryżowych pierożków i chińskich ciasteczek księżycowych wypiekanych z okazji Święta Środka Jesieni. Chińczycy delektują się jajami stuletnimi (surowe przez kilka tygodni fermentuje się w mieszance wapna, słomy ryżowej i naparu herbacianego). Przechowuje się je latami, bo „im są starsze, tym lepsze”.

Na Filipinach przysmakiem jest balut, czyli gotowane jajo kacze, wewnątrz którego znajduje się w pełni uformowany zarodek ptaka. Za delicje uważa się także jaja przepiórcze.

Co w Azji symbolizują jaja? Na przykład wieczną miłość świeżo poślubionych małżonków. Na weselach w Tajlandii podawane są foy thong – długie, cieniutkie nitki żółtka smażonego w syropie z cukru – to właśnie ów symbol. Natomiast malajska tradycja każe dać gościom na weselu bunga telur (pięknie opakowane jajko na twardo), co nowożeńcom ma zapewnić liczne potomstwo. Typowym urodzinowym daniem w Chinach jest makaron z jajkiem na twardo w słodkim rosole.

Każdy region Azji ma swoją specjalność. W Indonezji tradycyjny nasi goreng – ryż smażony z cebulą, chili, pastą krewetkową, sosami rybnym i sojowym podaje się z jajem sadzonym. Na Malajach jajka na twardo polewa się sosem sambal lub pastą z chili. Chińczycy dodają je do rosołu z makaronem.

Chcecie mieć idealne jajko na twardo? Wyjmijcie je z lodówki i dopiero po 2 godzinach włóżcie do rondelka i zalejcie ciepłą wodą – radzą azjatyccy mistrzowie kuchni. Gdy tylko woda się zagotuje, zmniejszcie ogień i przez 10 minut trzymajcie jajko w „mrugającym” wrzątku. Później na 10 minut włóżcie je do miski z lodowatą wodą. Tak przygotowane będzie miało delikatny smak, a zwarte, lecz niezbyt twarde żółtko zachowa wilgotność i piękny ciemnożółty kolor.

Z jaj na twardo Europejczycy robią fałszywe stuletnie. Trzeba delikatnie nadtłuc skorupki, włożyć jajka do ciepłej wody z 2–3 łyżkami sosu sojowego, 2 łyżkami czarnej herbaty, dodać po łyżeczce mielonego czarnego pieprzu i anyżu, kilka ziaren ziela angielskiego lub kolendry. Gotować w tym roztworze (na maleńkim ogniu) godzinę, zdjąć z ognia i zostawić co najmniej na 8 godzin. Pokrojone na ćwiartki wyglądają prawie jak stuletnie chińskie jajka.

Na co dzień na całym świecie je się jednak jajka podawane na tysiąc znacznie prostszych sposobów – sadzone, smażone, gotowane, w koszulce, na grzance albo faszerowane. Dodaje się je do ciast, ryżu, makaronu i mięs, do potraw słodkich i pikantnych. Mogą być doskonałym kosmetykiem oraz skutecznym lekiem. Niezrównane w swojej wszechstronności jajko to prawdziwy cud!

Vote it up
1064
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!