13 rzeczy, których od krawcowej nie usłyszysz

Czego krawcowa Ci nie powie... 
 

Każdy ma swój styl pracy.
Co z tego, że bałaganię? Ważne, by na koniec ubranie było jak trzeba.

Nic nie poradzę na różne wypukłości Twojego ciała, ale mogę zasugerować krój, który ukryje niektóre niedoskonałości i uwydatni mocne strony.

Powiem Ci dokładnie, jaka będzie cena dopiero wtedy, jak szczegółowo opiszesz, czego oczekujesz.

Błagam, nie wciągaj brzucha, kiedy mierzę Cię w pasie. Mogę przez to uszyć coś, co będzie za ciasne. I nie tłumacz mi, że mogę uszyć spodnie nieco węziej, bo właśnie się odchudzasz. Jeśli stracisz trochę na wadze, chętnie wszystko zwężę.

Mam Twój numer telefonu i zadzwonię, kiedy będzie czas przymiarki. Nie zadręczaj mnie codziennie telefonami i pytaniami, kiedy skończę.

Staram się dotrzymywać terminów, ale jeśli rzucisz, że sprawa nie jest pilna, praca może się nieco przeciągnąć – zawsze zjawi się ktoś, kto koniecznie chce, by przyszyć mu suwak na poczekaniu.

Ja też mam prawo odpocząć. Nie dzwoń do mnie późnym wieczorem albo w niedzielę.

Nie błądzi tylko ten, kto nic nie robi. I dotyczy to także krawców. Masz prawo do reklamacji, nie musisz od razu rozglądać się za innym krawcem. Po prostu powiedz, co jest nie tak, a ja spróbuję to poprawić.

Nie przynoś mi do poprawki brudnych ubrań – ja ich na pewno nie zabrudzę, a czuję się bardziej komfortowo, pracując nad ubraniem czystym.

Nie targuj się ze mną. Jeśli znasz krawca, który uszyje Ci sukienkę za pół ceny, dlaczego do niego nie pójdziesz?

Nie musisz się tłumaczyć, że nie potrafisz wszyć zamka. Dla mnie lepiej, że masz dwie lewe ręce.

To strata czasu, tłumaczyć mi przez telefon, co i jak trzeba skrócić lub zwęzić. Będzie po temu okazja, kiedy się u mnie zjawisz.

Przychodź na umówioną godzinę. Nie jesteś moim jedynym klientem.

Vote it up
504
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!