Co Włoch lubi w polskiej kuchni?

Znany kucharz opowiada, jak mu się gotuje w Polsce

Uwielbiam polską kuchnię! Ale tę prawdziwą. Chętnie jem na przykład bigos. Cenię dżemy przygotowywane według starych receptur. Nie pogardzę też zupami ani gołąbkami. Jednak nie jest łatwo zjeść coś dobrego i naprawdę polskiego w polskich restauracjach. Większość kucharzy robi kuchnię 
fusion, czyli tak naprawdę confusion [ang. coś dziwnego]. Bo jak inaczej mam rozumieć caprese i carppaccio w menu staropolskiej restauracji?

W Polsce można też bardzo dobrze gotować po włosku. Wszystkie potrzebne do tego produkty są do kupienia na miejscu. Gorzej znów z kucharzami. Jest pewnie z kilkaset takich restauracji, których szef kuchni przez kilka miesięcy mył patelnie we Włoszech i myśli, że wszystko na temat naszej kuchni wie. To nie wystarczy, żeby otworzyć restaurację. Same receptury to też za mało, żeby oddać 
ducha włoskiej kuchni. Dlatego ja w swojej restauracji gotuję wyłącznie z oryginalnych, włoskich składników. Nie używam szynki parmeńskiej, 
tylko Prosciutto di Parma, jeśli ser, to Parmigiano Reggiano. 

Polacy, którzy do mnie przychodzą, najchętniej jedzą pasty. Ale lubią też ryby i owoce morza. Tak, tak, kuchnia włoska to nie tylko pizza! Sekret ryby przygotowanej po włosku to maksymalnie 3 składniki. Polacy wolą serwować je w ciężkich, gęstych i skomplikowanych sosach. Ale co im wtedy smakuje? Chyba sam sos, bo smak ryby zupełnie znika.

Do posiłku oczywiście wino czerwone wytrawne. Czasami goście w naszej restauracji chcą zamówić wino półwytrawne. Mówię im wtedy, że nie ma takiego! Ono nie jest do picia. Najlepsi producenci we Włoszech w ogóle takiego nie produkują. Półwytrawne wina produkowane są na 
eksport, bo pite są tylko za granicą. 
Ile kieliszków do obiadu? 1–2, powinno wystarczyć, ale czasami zdarzy się specjalna okazja i wyjątkowi goście. 
Ale to, ile się wtedy wypija, powinno już zostać tajemnicą!

Giancarlo Russo
Urodzony: 12 lipca 1958 r., 
w Polsce mieszka od 1998 r.
Miejsce pracy: Giancarlo Ristorante Italiano, ul. Wilcza 8 w Warszawie (www.restauracjagiancarlo.pl)  

Sukcesy: Największym życiowym sukcesem jest jego syn Angelo, zawodowym – przygotowywanie potraw 
m.in. dla Jana Pawła II i  Benedykta XVI. Nadzieją – gotowanie  dla  papieża Franciszka podczas pobytu w Polsce.


Małże w delikatnym sosie winnym

Składniki na 4 porcje
80 ml oliwy extra vergine  
 
2 ząbki czosnku 
 
1  kg świeżych małży

100 ml białego wytrawnego wina   
 
1 pęczek natki pietruszki

Przygotowanie
Na rozgrzaną patelnię wlać oliwę, 
dodać pokrojony w plasterki czosnek 
i delikatnie podsmażyć. Następnie 
dodać małże i wymieszać. Dolać białe wino i dodać część posiekanej natki pietruszki. Całość dusić pod przykryciem ok. 8 min. Wszystkie małże powinny być otwarte, zamknięte trzeba wyrzucić. Danie wyłożyć na talerz
i posypać pozostałą natką pietruszki. Nie solić. Podawać z pieczywem.

Vote it up
471
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!