Co mi pomaga w bólu

Chora na fibromialgię dzieli się swoimi doświadczeniami dotyczącymi walki z bólem - typowym w tej chorobie.
 

Ból w fibromialgii często potęgowany jest przez trwające latami rozpoznanie. Aby przyspieszyć diagnozę, American College of Rheumatology rozszerza listę objawów: do starych (niewyjaśniony rozległy ból i przeczulica) dochodzą obecnie: znużenie, zmęczenie po przebudzeniu oraz rozkojarzenie i kłopoty z pamięcią.

Diagnoza to dopiero pierwszy krok w drodze do poprawy stanu chorych. Trzeba samemu umieć radzić sobie z chorobą. Dlatego zwróciliśmy się do Marthy Beck – osoby od 30 lat cierpiącej na fibromialgię, a przy tym trenera personalnego, rzeczniczkę kampanii społecznej Know Fibro, autorkę książek. Spytaliśmy ją, co robi, by czuć się na co dzień lepiej.

„Zaczęłam prowadzić dzienniczek bólu i zauważyłam, że coś łączy moje lepsze dni: jestem wtedy pochłonięta robotą. Fibromialgia mieszka w głowie, a stres ją zdecydowanie pogarsza. Gdy masz w życiu cel, na pewno będziesz czuć się lepiej”.

„Wiele lat temu lekarz mi powiedział, że ćwiczenia fizyczne pomagają, choć bywają bolesne. Poczułam się, jakby ktoś uwolnił mnie z klatki – od razu poszłam na siłownię. Istotnie bolało, ale ból z czasem złagodniał. Teraz podnoszę ciężary każdym mięśniem, który potrafię uaktywnić i nadal się dziwię, jak bardzo chroni to przed bólem”.

„Zacznij łagodnie i powoli. Początkowo dawałam radę unieść co najwyżej kilogramowy ciężarek. I wierzcie mi, że teraz, po 16 latach, wciąż zwiększam obciążenie”.

„Masz dostęp do internetu? Szukaj stron, gdzie są odpowiedzi na nurtujące Cię pytania. Spotkasz tam społeczność, która da Ci wsparcie. To bardzo pomaga”.

Vote it up
551
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!