Chrońmy nasze dzieci

Nacisk opinii publicznej odniósł skutek w Wielkiej Brytanii. Dlaczego nie w pozostałej części Europy?

Od wprowadzenia przycisku w 2006 roku na podstawie otrzymanych raportów dokonano ponad 1100 aresztowań. Zlikwidowano też ponad 260 siatek osób stwarzających wielkie ryzyko popełnienia przestępstw seksualnych. Wszystko to pozwoliło CEOP uratować ponad 600 dzieci.
– Co dzień nasze działania odnoszą skutek – mówi George, oficer wywiadowczy CEOP, który prosi, by nie ujawniać jego nazwiska. – Chodzi o to, by dzieci czuły, że internet to miejsce, gdzie mogą się bez obawy bawić i nawiązywać kontakty.

W Wielkiej Brytanii przycisk bezpieczeństwa upowszechnił się na dziesiątkach stron serwisów społecznościowych i młodzieżowych, jak Netlog, Moshi Monsters, WeeWorld, Club Penguin, MSN Live Messenger, Habbo i Bebo.
– Dla mnie to oczywiste – mówi Kevin Bachus, szef produkcji w Bebo, bardzo popularnym serwisie społecznościowym dla młodzieży. – Nasi użytkownicy chcą gwarancji, że gdy coś się zdarzy, będą wiedzieć, jak sobie z tym poradzić.

Początkowo nie wszystkie firmy internetowe były równie chętne. Gamble i CEOP stoczyli na forum publicznym zażartą batalię z największym serwisem społecznościowym świata Facebookiem o wprowadzenie przycisku na jego brytyjskiej stronie. Facebook dowodził, że wystarczą jego własne środki bezpieczeństwa. W końcu ugiął się pod silną presją opinii publicznej wspieranej przez media i oburzonych polityków.

Dziś brytyjscy użytkownicy Facebooka mogą się skontaktować z policją za pośrednictwem strony fanów CEOP, linku na stronie bezpieczeństwa Facebooka lub – co chyba najważniejsze dla młodzieży – dzięki aplikacji ClickCEOP, którą tylko podczas pierwszego miesiąca po wprowadzeniu pobrano 55 tysięcy razy.
– Pozwala to młodym kontaktować się z CEOP w formie, do której przywykli – mówi rzeczniczka Sophy Silver.
 

Vote it up
1457
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!