Bądź optymistą!

Na świecie jeszcze nigdy nie żyło się tak dobrze jak dziś i będzie coraz lepiej – twierdzi Matt Ridley, pisarz popularnonaukowy
 

Na świecie jeszcze nigdy nie żyło się tak dobrze jak dziś i będzie coraz lepiej – twierdzi Matt Ridley, pisarz popularnonaukowy. W czasach kryzysu gospodarczego, ubóstwa, chorób i konfliktów zbrojnych, takie słowa to jak wkładanie kija w mrowisko. Krytycy Ridleya odsądzają go od czci i wiary, zarzucają mu, że mija się z prawdą, głosząc swoje tezy na temat zmian klimatycznych i wolnego rynku. A jednak 54-letni Ridley, autor książki The Rational Optimist, nie zamierza się z niczego wycofywać.

– To żadne szaleństwo wierzyć w szczęśliwą przyszłość ludzkości i naszej planety – mówi.

Był korespondentem zagranicznym, jest zoologiem, ekonomistą i finansistą, patrzy więc na świetlaną przyszłość z szerokiej perspektywy.

– Mówią, że mi odbiło, bo twierdzę, że na świecie będzie coraz lepiej, ale nie mogę inaczej – przyznaje Matt Ridley.
Oto jego argumenty. Mądre czy głupie? Zdecydujcie sami.

Teraz jest nam lepiej
W porównaniu z tym, co było 50 lat temu, kiedy miałem 4 lata, ludzie zarabiają przeciętnie trzy razy więcej (uwzględniając inflację), spożywają o 1/3  kalorii więcej, umiera im o 2/3  mniej dzieci i mogą spodziewać się życia dłuższego o 1/3 . Trudno wskazać jakikolwiek region na świecie, gdzie byłoby gorzej niż 50 lat temu, choć populacja na Ziemi od tamtej pory wzrosła ponad dwukrotnie.

Życie w miastach jest dobre
Mieszkańcy miast zajmują mniej miejsca, zużywają mniej energii i wywierają mniejszy wpływ na ekosystem niż mieszkańcy wsi. Miasta skupiają ponad połowę ludności świata, a zajmują mniej niż 3% powierzchni lądów. Rozwój miast może budzić niechęć ekologów, ale życie na wsi to wcale nie jest najlepszy sposób troszczenia się o naszą planetę. Najlepsze, co możemy zrobić, to budować więcej wieżowców.

Bieda jest w odwrocie
Bogaci się bogacą, a biedni – ci to dopiero się bogacą. W latach 1980–2000 ubodzy podwoili konsumpcję. Chińczycy są 10 razy bogatsi i żyją około 25 lat dłużej niż pół wieku temu. Nigeryjczycy są dwa razy bogatsi i żyją 9 lat dłużej. Procent ludności świata żyjącej w skrajnej nędzy spadł o ponad połowę. ONZ szacuje, że w ostatnim półwieczu problem ubóstwa zmniejszył się bardziej niż przez pięć poprzednich wieków.

Istotne dobra kosztują mniej
Jesteśmy bogatsi, zdrowsi, wyżsi, mądrzejsi, dłużej żyjemy i mamy więcej wolności niż kiedykolwiek. A jednym z powodów tego jest to, że cztery dobra zaspokajające podstawowe potrzeby człowieka – jedzenie, odzież, paliwo i dach nad głową – zdecydowanie staniały. W 1800 r. świeczka dająca godzinę oświetlenia kosztowała 6 godz. pracy. W latach 80. XIX w. na tyle samo światła z lampy naftowej trzeba było pracować 15 min. W 1950 r. – 8 s. Dziś – 0,5 s. Pod tym względem jest nam 42 200 razy lepiej niż było w 1800 r.

Środowisko ma się lepiej, niż myślisz
Wiele rzek, jezior i mórz jest coraz czystszych. Dziś jadące z pełną szybkością auto mniej szkodzi środowisku, niż robił to zaparkowany dziurawy samochód w 1970 r.

Zakupy dźwignią postępu
Nawet jeśli wielu ludzi żyje w skrajnej nędzy, nasze pokolenie ma dostęp do większej liczby kalorii, watów, koni mechanicznych, gigabajtów, megaherców, metrów kwadratowych, plonów z hektara, kilometrów na litr i – ma się rozumieć – pieniędzy niż ci, którym dane było żyć przed nami. I ta tendencja będzie się utrzymywać, póki będziemy używać dostępnych nam dóbr do wytwarzania kolejnych dóbr. A im bardziej będziemy się specjalizować i wymieniać, tym będzie nam lepiej.

Światowy handel nas wzbogaca
Przed 9 rano ogoliłem się amerykańską maszynką, zjadłem chleb z francuskiej mąki posmarowany nowozelandzkim masłem i hiszpańską marmoladą. Zaparzyłem herbatę ze Sri Lanki. Ubrałem się w odzież z indyjskiej bawełny i australijskiej wełny. Włożyłem buty z chińskich skór i malezyjskiej gumy. Przeczytałem gazetę wydrukowaną na fińskim papierze chińską farbą drukarską. Skorzystałem z łańcucha produktywnych działań setek ludzi. To magia handlu i specjalizacji. Samowystarczalność to ubóstwo.

Więcej upraw to więcej natury
Populacja świata wzrosła ponad 4-krotnie od 1900 r., ale w innych sferach także nastąpił wzrost: upraw jest więcej o 30%, zbiorów o 600%. A jednocześnie teren o powierzchni niemal 1 mld h znów porastają lasy tropikalne, bo rolnicy przenieśli się stamtąd do miast. W tych lasach już występuje bioróżnorodność. Wysnuję więc skandaliczne proroctwo: jeszcze w tym stuleciu świat doskonale się wykarmi i to bez konieczności zaorania nowych terenów.

To mit, że dawniej było lepiej
Niektórzy twierdzą, że w dawnych czasach życie było proste, spokojne, ludzie sobie życzliwi i uduchowieni, a teraz to zatraciliśmy. Łatwo jest wygłaszać peany na temat pionierskiego życia, kiedy nie trzeba biegać  po mrozie do wychodka. Życie blisko natury, tak jak wyobrażali je sobie hipisi, mamy już za sobą. Ten okres nazywamy mrokiem średniowiecza.

Vote it up
946
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!