Aspiryna może szkodzić sercu

Jeśli masz zdrowe serce, ale na wszelki wypadek, by ochronić się przed zawałem lub udarem, łykasz systematycznie aspirynę zmniejszająca krzepliwość krwi, ryzykujesz zdrowie
 

Jak wynika z badań przeprowadzonych na 95 tysiącach osób, z powodu takiej profilaktyki możesz dostać wewnętrznego krwotoku. W dodatku u osób zdrowych aspiryna, nie zapobiega zgonom z powodu chorób układu sercowo-naczyniowego.

Prof. Jill Belch z University of Dundee w Szkocji, która przez 8 lat badała wpływ podawania aspiryny chorym na cukrzycę, potwierdza te opinie. Uważa ona, że cukrzycy, którzy nie mają problemów z sercem powinni zrezygnować z aspiryny jako sposobu profilaktyki przeciwzawałowej. Uważa się, że dotyczy to wszystkich osób po 50 roku życia, także tych chorujących na nadciśnienie. Dla tej grupy skuteczniejszą profilaktyką będzie ruch, rzucenie palenia, oraz zdrowa dieta, w której będzie minimum tłuszczy nasyconych oraz maksimum owoców i warzyw.

Osoby, u których zdiagnozowano chorobę wieńcową, a ryzyko zawału wynosi u nich więcej niż 10–15% powinny nadal stosować aspirynę lub inne leki zawierające kwas acetylosalicylowy – zapobiega on sklejaniu się płytek krwi i zatykaniu naczyń krwionośnych, dzięki czemu ryzyko zawału lub wylewu wyraźnie maleje. Badanie oparte na analizie kart zdrowia prawie 50 tysięcy osób z różnych zakątków świata pozwala na twierdzenie, że ryzyko zawału spada u tych pacjentów aż 3 krotnie.

Kierujący badaniem prof. Larry Ramsay z Royal Hallamshire Hospital w Sheffield, takim pacjentom radzi, by przyjmowali (po konsultacji ze swoim lekarzem!) dziennie 75 mg  aspiryny.  – Raczej nie powinni tego robić pacjenci, u których choroba wieńcowa jest mało zaawansowana, a prawdopodobieństwo zawału nie przekracza paru procent – mówi prof. Ramsay.

Vote it up
519
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!