13 rzeczy, których weterynarz Ci nie powie

Nawet Ci, którzy deklarują miłość do zwierząt, mogą je nieświadomie krzywdzić
 

Nie myśl, że dając zwierzakowi dużo jedzenia, robisz mu dobrze. Jeśli jest zbyt gruby, trudniej mu się poruszać, bolą go stawy i wątroba. Przez Ciebie cierpi i żyje krócej niż mógłby.

Nie usypiamy zdrowych zwierząt. Nie proś o to tylko dlatego, że pupil Ci się znudził albo na świat przyszedł Twój potomek.   

Ceny zabiegów, operacji i badań mogą się różnić w poszczególnych lecznicach. Dobrze się rozejrzyj, czy wyższą niż gdzie indziej cenę uzasadniają lepsze warunki.

Wystarczy, że znasz zwyczaje swojego pupila, a od razu widzisz, kiedy zachowuje się nietypowo. Dzięki temu przyjdziesz do mnie w porę i będę mógł pomóc zwierzęciu.

Nie musisz trzymać się jednego weterynarza, zwłaszcza jeśli masz jakieś wątpliwości co do jego kompetencji. Zawsze możesz poszukać innego. Pamiętaj tylko, by zabrać ze sobą dokumentację leczenia.

Zwierzę cierpi, a Ty odkładasz w nieskończoność wizytę u weterynarza. Najgłupszą wymówką jest mówienie, że nie starcza Ci czasu, bo masz zbyt dużo innych obowiązków związanych z posiadaniem zwierzaka. 

Przyjdź do weterynarza w złą pogodę. Właśnie wtedy, gdy na dworze jest ciemno, zimno i leje – w lecznicy nie ma kolejek.

Jeśli wzywasz mnie w weekend albo po godzinach mojej pracy, to nie dziw się, że policzę Ci podwójnie. Jeśli sprawa nie jest pilna, przyjdź w godzinach mojej pracy. 

Masz zły dzień, coś Cię zdenerwowało? Jeśli tak jest, to do mnie nie przychodź. Twoje złe emocje przenoszą się na  zwierzęta, na innych pacjentów i w rezultacie utrudniają mi pracę, a to odbije się na zdrowiu zwierząt.

Kiedy proponuję, żeby zrobić jakieś testy czy dodatkowe badania, od razu pytaj mnie o ich cenę. Skąd mam wiedzieć, czy Cię na nie stać?

Zanim się zdecydujesz, żeby zwierzę było przeze mnie operowane, popytaj ludzi o moje umiejętności.

Trafia się na rynku karma gorszej jakości, ale większość oferty jest porównywalnej jakości niezależnie od producenta – każda karma jest dobra, niektóre mają tylko lepszy marketing.

Opaska na pysku psa to tortura dla zwierzaka. Weterynarz zakłada ją w wyjątkowych przypadkach, np. podczas zabiegu, i na krótko. Na spacerze psu jest zdecydowanie lepiej w kagańcu, nawet jeśli uważasz, że wyszedł z mody.

Vote it up
504
Podoba Ci się ten artykuł?Zagłosuj na niego!